Strona główna

... christmas dreams ...


Eh święta.. miało być tak pięknie i nawet do ostatniej chwili było.. dosłownie :/ właściwie to historia podobna jak zwykle z tąróżnicą że traz na prawde się nastawiałem że coś z tego będzie... kolejne dni mijały i było coraz lepiej aż tu nagle trach.. w sumie normalka, do ostatniej chwili super a nagle że coś jest nie tak i woli mnie jako przyjaciela, uwielbiam to... a na prawde szkoda bo czułem że z tego mogło wiele wyniknąć, że jestem w stanie cośdla niej zrobić i miałem na to chęci.. zupełnie coś nowego u mnie, kto wie gdzie to mnie dalej zaprowadzi alo czy spotkam następną taką osobe.. póki co to staram się to wszystko jakoś zakuć w kajdany niepamięci :(

2005-12-25 21:22:39

skomentuj (1)